TOP 5 zapierających dech w piersi tras dla kamperów

Podróże kamperem to idealny sposób na zwiedzenie w tani, bezpieczny i komfortowy sposób całej Europy. Ostatnimi czasy cieszą się one ogromną popularnością, dlatego przygotowaliśmy dla wszystkich entuzjastów tego typu wypraw 5 zapierających dech w piersi tras na Starym Kontynencie.

Kiedy jedziesz kamperem, możesz zatrzymać się w dowolnym miejscu, nocować prawie wszędzie tam, gdzie chcesz. Łatwiej jest dojechać do miejsc ze wspaniałymi widokami. Ale podróż kamperem może być też wyzwaniem i sprawdzianem technicznych umiejętności kierowcy.

Oto lista europejskich tras – i ekscytujących, i wymagających – rekomendowanych przez Camptoo, platformę on-line umożliwiającą komunikację właścicieli kamperów z osobami, które chcą je wynająć. To trasy z jednej strony trudne technicznie dla kierowców kamperów, a z drugiej zapewniające najbardziej zachwycające widoki. Przy każdej z nich znajdziecie informacje, na co trzeba szczególnie uważać i jak się zabezpieczyć przed niebezpieczeństwami.

Przełęcz Stelvio, Włochy

W północnych Włoszech niedaleko granicy ze Szwajcarią biegnie jedna z najpiękniejszych alpejskich dróg. Serpentyny zapierają dech w piersiach. Nic dziwnego – prowadzą do najwyższej przejezdnej przełęczy we włoskich Alpach.

Od strony Bolzano po wyjechaniu z lasu trzeba pokonać 48 zakrętów zgrupowanych na zaledwie 25 km odcinku. A przewyższenie wynosi aż 1800 m. Kierowcy kamperów pokonują tę trasę z trudem. Jednak dużo więcej wysiłku muszą w podróż włożyć kolarze – przez przełęcz Stelvio często przebiega wyścig Giro d’Italia i X Triathlon Icon. Parking na samej przełęczy nadaje się na nocny postój kamperem. Po zjechaniu w doliny można znaleźć przyjazny kemping Trafoi.

Droga Transfogarska. Rumunia

Trasa na południu Rumunii, wije się wśród zboczy rumuńskich Karpat, by w najwyższym punkcie pokonać wysokość 2000 metrów n.p.m. Jej prawie 30-kilometrowy fragment jest zamykany na osiem miesięcy w roku ze względu na niebezpieczeństwo lawin i osuwisk kamieni. Drogę kazał wybudować Nicolae Ceausescu, by zapewnić sobie szybką ewakuację w razie sowieckiej inwazji. Podczas budowy zginęło kilkuset robotników, zużyto 6,5 tysiąca ton dynamitu. Niedaleko trasy jest zamek Wlada Palownika, pierwowzoru Drakuli.

Droga jest tak kręta, że ograniczono na niej dopuszczalną prędkość do 40 km/h. W okolicach jest kilka przyjaznych kempingów. Można oczywiście wybrać kemping Dracula lub Transfogarski tuż przy drodze, ale niedaleko jest lepiej oceniany kemping De Oude Wilg.

Droga Trolli. Norwegia

Najbardziej znana trudna droga w Norwegii. Zaczyna się łagodnym podjazdem z doliny Isterdalen, po czym wspina się serpentynami na wysokość 852 metrów n.p.m. do przełęczy Alnesreset. Droga wije się w górę zbocza i zakręca nawet pod kątem 180 stopni, średnie nachylenie wynosi 9 proc., a maksymalne nawet 12 proc.

Po drodze jest sporo niewielkich parkingów, na których można się zatrzymać i podziwiać widoki, największy darmowy parking jest na szczycie – niedaleko zbudowanej w 2012 r. restauracji. Trasa jest otwarta od maja do października. Ma tak wąskie zakręty, że nie mogą na nią wjeżdżać pojazdy dłuższe niż 12,4 m. Wasz kamper tyle nie ma, ale – jeśli możecie wybierać – nie jedźcie zaraz za dłuższymi pojazdami. To popularna trasa, więc warto się nią przejechać z rana, kiedy nie ma jeszcze tłumów turystów.

U podnóża jest kilka warsztatów samochodowych specjalizujących się w wymianie klocków hamulcowych. Hamujcie silnikiem, bo ceny usług i części są wysokie. A nocleg zdecydowanie na kempingu Trollstigen, z którego można podziwiać najwyższą pionową ścianę skalną – 1100m.

Norweska Droga Atlantycka

Jedna z najpiękniejszych tras na świecie – między Vevang a Kårvåg w zachodniej Norwegii. Choć nie jest zbyt kręta, może być dla kamperów szczególnie niebezpieczna. Biegnie bowiem wzdłuż wybrzeża przez osiem wysp połączonych mostami, wiatry są tam bardzo silne a podczas sztormów może być nawet zalewana falami. Boki kampera mają sporą powierzchnię, czasem zachowują się jak żagiel, więc zanim tam się wybierzecie – sprawdźcie dokładnie prognozę pogody. Po drodze wiele zjazdów, gdzie można się zatrzymać. Przy głównym punkcie widokowym – Eldhusøya – parking.

Uwaga! W Norwegii obowiązuje Everyman’s right, czyli prawo do zatrzymania się w dowolnym miejscu. Prawo dotyczy gruntów nieuprawnych, przy odległości od najbliższego domu co najmniej 150 metrów. Można rozbić obóz na dwa dni bez pozwolenia. Jeśli planujecie dłuższy pobyt, musicie uzyskać zgodę właściciela gruntu. I tutaj niespodzianka – na parkingach wzdłuż trasy zbierane są opłaty za nocleg przez osoby w nieoznakowanych pojazdach. Warto uważać.

Furkapass. Szwajcaria

Przełęcz wznosi się na wysokości 2429 metrów n.p.m. Drogę na nią rozsławił James Bond w widowiskowym pościgu samochodowym w “Goldfingerze”. Gdy kręcono film – w latach 50. XX w. – hotel Belvedere przy tej trasie stał u stóp lodowca Rodanu. Dziś ze względu na zmiany klimatyczne – lodowiec topnieje (ok. 10 cm dziennie) i trzeba do niego parę kilometrów dojść. A hotel jest już tylko opuszczonym reliktem przeszłości. Wzdłuż trasy sporo miejsc na postój.

W Szwajcarii przepisy dotyczące kamperowania na dziko zmieniają się w zależności od kantonu, a nawet gminy. Bezpieczniej zatrzymać się na noc na kempingu. Spokojnie można kilka znaleźć w okolicy przełęczy Furka, najlepiej oceniany jest Zeltplatz Mattli.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>